Nieoficjalna strona Mona Lisy
www.monalisastrona.pl.tl

Wywiady



NAJWAŻNIEJSZE WYWIADY DLA PRASY !

 


Wybrane wywiady dla Dziennika Zachodniego








P
iosenkarką chciała być od dziecka...

 








Na początku 2011 w dodatku do " Dziennika Zachodniego"- "Oczami kobiety" ukazał się obszerny wywiad z Mona Lisą i ciekawe zdjęcia z Jej domu !!!


"Miałam sporo szczęścia w  życiu" - mówi Renata Niedbał-Witta, piosenkarka z Siewierza ,
 znana szerokiej publiczności jako Mona Lisa.

 
O tym, co chce robić w życiu, wiedziała już jako mała dziewczynka. Udało się.
  Mona Lisa na swoim koncie ma 16 nagranych płyt i kilkadziesiąt teledysków. W tym wszystkim potrafi znaleźć czas dla syna, 14-letniego Michała. Życie na scenie nauczyło ją pokory i wyrobiło silny charakter. To jest w tym świecie podstawa.

Jej dom wypełniają własnoręcznie zrobione ozdoby, potrafi błyskawicznie rozpalic w kominku, a swoim głosem zdybyła tysiące fanów. Na swoim koncie ma 15 nagranych płyt i kilkadziesiąt teledysków. Renata Niedbał-Witta, nam bardziej znana jako piosenkarka o pseudonimie Mona Lisa, potrafi to wszystko doskonale połączyc. Jak to robi? - Jestem punktualna i umiem perfekcyjnie zorganizowac swój własny czas - zdradza wokalistka. - Przyznam, że niekiedy myślę o tej umiejętności jak o mojej największej wadzie. Jednak dzięki niej mam czas na wszystko. A, jak się okazuje, poza występami przed publicznością w Polsce, zagranicznymi koncertami czy nagrywaniem płyt, Mona Lisa wychowuje 14-letniego syna Michała, któremu poświęca każdą wolną chwilę, prowadzi dom w Siewierzu i ma sporo hobby. Wszystkie związane z szeroko rozumianą sztuką. Szyje, haftuje, maluje meble, a nawet sama przygotowuje sobie stroje estradowe.

Muzyka lekiem na wszelkie zło? W domu Mona Lisy ten lek sprawdził się doskonale. I jest to w pełni potwierdzone, bo muzyka gości u niej od zawsze. Już jako mała dziewczynka wiedziała, że
kocha śpiewać. I wiedział o tym również cały Siewierz, z którego się wywodzi. Mała Renatka wystepowała gdzie się da. Kiedy usłyszała piosenki z radia, od razu sięgała po szczotkę do włosów, która natychmiast zamieniała się w mikrofon. Ona zaś stawała się słynną piosenkarką.

Uwielbiała śpiewac repertuar Maryli Rodowicz czy Ireny Santor. Po latach to marzenie stało się rzeczywistością, a znane wcześniej tylko z radia atystki stały się koleżankami ze wspólnej sceny. Jednak śpiew to było za mało.








 


 

Chcę dawać ludziom radość - 08.03.2013. 


Z okazji 20-lecia działalności scenicznej, która rozpoczęła się w Siemianowicach Śląskich, rozmawiamy z piosenkarką Mona Lisą.

Piotr Bula: Jak zaczęła się Pani przygoda ze śpiewaniem i z muzyką?
Mona Lisa: Śpiewałam od zawsze, ale pod pseudonimem artystycznym Mona Lisa zadebiutowałam, można powiedzieć, tutaj w Siemianowicach. Darzę to miasto i ludzi bardzo dużym sentymentem. Pierwsze moje koncerty i próby odbywały się w Michałkowicach, w Zameczku.
Potem występowałam w Domu Kultury „Pod Jarzębiną” i właśnie tam Pan Roman Szymała założył mój fan klub. Tam odbywała się próby i spotkania z fanami. Zawsze była i jest do dzisiaj tutaj miła i przyjazna atmosfera. Często byłam też zapraszana przez władze miasta na różnego rodzaju koncerty. Bardzo serdecznie zapraszam wszystkich mieszkańców Siemianowic na mój koncert z okazji 20-lecia działalności do Centrum Kultury. Obiecuję ,że będzie wspaniała zabawa. Wystąpią też zaproszeni przeze mnie goście: zespół „Karpowicz Family” i duet „Metrum”.

PB: Co stanowi inspirację dla tekstów Pani piosenek?
ML: Inspiracją do pisania tekstów jest nic innego jak samo życie. Lubię poznawać ludzi i rozmawiać z nimi. Od swoich fanów otrzymuję listy, maile i telefony. Wiele czasu poświęcam na rozmowę z nimi, bo to dzięki nim istniej moja muzyka , istnieje Mona Lisa. Słucham ich problemów, radości, dylematów i to wszystko jest tematem piosenek. Oczywiście dużo w tekstach jest też mojego życia, moich przyjaciół i znajomych. Poza tym dużo czytam powieści i poezji. Czasem też nawet impulsem do napisania tekstu jest obejrzany w telewizji reportaż.

PB: Jakie są Pani cele życiowe?
ML: Moim celem jest dawać ludziom radość i dobrą zabawę poprzez muzykę, tak jak to czyniłam do tej pory. Chociaż w mediach dużo jest zła i przemocy to uważam, że więcej czyni się dobra na świecie .Dlatego chcę pisać teksty o zabarwieniu pozytywnym. Piszę również powieść , którą kiedyś będę chciała opublikować.

PB: Czy chciała Pani kiedyś zmienić swój wizerunek sceniczny?
ML: Trudno jest zdobyć uznanie i szacunek publiczności. Jeżeli tak się stało, to jest to wielkim szczęściem. Dlatego nie mogę zmienić wizerunku, gdyż zawiodłabym swoją publiczność, która oczekuje ode mnie nowych piosenek. Jak każdy chyba artysta, miałam takie myśli, ale dzięki fanom szybko ich się pozbyłam
.
PB: Co chciałaby Pani przekazać naszym Czytelnikom?
ML: Chciałabym życzyć wszystkim Czytelnikom dużo zdrowia, wytrwałości w dążeniu do swoich wyznaczonych celów i tego aby łatwiej się żyło w naszym kraju.



WYWIAD W DZIENNIKU ZACHODNIM (17.02.2013) O NOWEJ PŁYCIE I TELEDYSKU "Buzi, buzi daj" - Mona Lisa.

link: http://www.promus-art.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=311


WYWIAD DO DZIENNIKA ZACHODNIEGO - 28 XII 2012

PLANY SOLISTKI MONA LISY NA 2013 ROK. - Adam Wójcik
Co w 2012 roku było największym artystycznym osiągnięciem?
Mona Lisa: Ponieważ w tym roku miałam problemy ze zdrowiem, sprawy zawodowe zeszły na plan dalszy. Zdrowie stało się priorytetem. Ale koniec 2012 roku wynagrodził mi wszystko.

Co znajduje się w planach artystycznych na 2013 rok?
Mona Lisa: W przyszłym roku obchodzę jubileusz, 20 -lecie artystycznej działalności Mona Lisy. Z tej okazji odbędą się koncerty, na które już dzisiaj zapraszam moich fanów m.in. do Siemianowic, Piekar, Chorzowa.
Pierwszy koncert Mona Lisy, 20 lat temu, odbył się w radiu Katowice.
Tak więc i w przyszłym roku 3 marca też do tego radia zapraszam wszystkich na mój koncert. Zaśpiewam piosenki: "Miłośc nie jest na jedną noc", "Maria Teresa", "Las-Vegas", "Dwa serca" i wiele innych, a także zupełnie nowe. ------ Adam Wójcik



WYWIAD DO DZIENNIKA ZACHODNIEGO- sierpień 2011:

Wakacje dzieciństwa. Dziś -Mona Lisa
Okolice rodzinnego Siewierza to dla Renaty Niedbał-Witty, znanej bardziej jako piosenkarka Mona Lisa, miejsca, w których spędziła najpiękniejsze wakacje dzieciństwa.

Jako mała dziewczynka na koloniach była tylko trzy razy. Najwięcej czasu spędzała nad Zalewem Przeczyckim czy Warężynem, gdzie przyjeżdżali turyści z całego województwa.

- Tutaj byli moi rówieśnicy, piękne lasy, łąki i pasące się na nich krowy, przez dzień unosił się zapach świeżego siana i można było pić zdrowe mleko prosto od krowy - wspomina piosenkarka. - Po co było jeździć gdzieś dalej, jak w pobliżu były takie urocze miejsca.

Nad wodę wybierała się z koleżankami już z samego rana. Zabierały ze sobą oranżadę i kanapki zrobione przez mamę.

Popołudniami dziewczyny rzucały się zaś w wir przeróżnych gier i zabaw. - Wyobraźnia była na wysokich obrotach. W szopach, na strychach i stodołach bawiliśmy się w chowanego, organizowaliśmy podchody - wspomina z uśmiechem piosenkarka.

Dziewczyny znalazły też sposób na to, jak zarobić kilka groszy; zrywały gruszki i jabłka, które potem sprzedawały przechodniom. Organizowały też różne konkursy - najczęściej w zbieraniu borówek na czas. Później rozchodziły się do domów i wspólnie z mamą przygotowywały z nich przetwory na zimę.
Kiedy nad zalewem odpoczywała z całą rodziną, obowiązkowo na obiad podawano pieczonki z ogniska przygotowane w glinianym garnku. To była jej ulubiona letnia potrawa.

- To były naprawdę cudowne wakacje - podsumowuje sentymentalnie Mona Lisa.




Mona Lisa jedzie na wakacje do USA - DZIENNIK ZACHODNI - 8 LIPCA 2011


O wakacyjne plany i nie tylko, kolejnych wykonawców, których piosenki biorą udział w konkursie na Przebój Lata 2011 Listy Śląskich Szlagierów zapytał Adam Wójcik.'

- Najmilej wspominane wakacje to te spędzone... ?
MONA LISA: Najmilej wspominam wakacje sprzed kilku lat, które spędzilam z moimi koleżankami 
i naszymi pociechami na Riwierze Tureckiej. Dwa tygodnie leniuchowania na plaży, kapieli w morzu, spacerów po plaży i wspaniałego humoru, który nas nie opuszczał przez cały czas wypoczynku.
Asia, Kasia i Mariola śpiewały ze mną kiedyś w zespole, więc wspominałyśmy wszystkie ciekawe koncerty i przygody im towarzyszące.

- Jakie są plany wakacyjne na ten sezon?
MONA LISA: Te wakacje będą dla mnie wyjątkowe. W połowie sierpnia wybieram się na miesięczne tournee po Ameryce. Będę koncertowac w BUFFALLO, NOWYM JORKU i DOYLESTOWN. Zabieram ze sobą syna, który mimo młodego wieku już swietnie gra na instrumentach i śpiewa. Oprócz swoich piosenek będę śpiewac piosenki amerykańskie, biesiadne i soulowe z akompaniamentem gitary. Odświezyłam grę na tym instrumencie, bowiem jeszcze jako dziecko pobierałam lekcje gry na gitarze. Oczywiście będzie dużo czasu na zwiedzanie, a to najbardziej mnie interesuje.






Jak się bawić to tylko we dwoje Walentynki już tuż tuż ... - DZIENNIK ZACHODNI - LUTY 2011


Świętować czy nie świętować?
Co na temat walentynek mają do powiedzenia znani: 


Mona Lisa, wokalistka z Siewierza. Przyznam się, że nie obchodzę walentynek. Powodów jest kilka. Najważniejszy to mało wolnego czasu. Początek roku poświęcam na nagrywanie płyt i szykowanie się do koncertów. Jednak muszę przyznać, że przejawy życzliwości w tym czasie są bardzo miłym gestem. Oczywiście tak powinno być przez cały rok, ale w dzisiejszych czasach jest to trudne. Ten jeden dzień w roku pozwala nam podzielić się miłymi uczuciami wśród ukochanych czy rodziny.
                                              --- Katarzyna Domagała



CIEKAWY WYWIAD Z MONA LISĄ !!!


  W środę 23 lutego 2011 r.  w dodatku do " Dziennika Zachodniego"- "Oczami kobiety" ukazał się obszerny wywiad z Mona Lisą !!! Częśc wywiadu:

Piosenkarką chciała być od dziecka
Mona Lisa. O tym, co chce robić w życiu, wiedziała już jako mała dziewczynka. Udało się. Mona Lisa na swoim koncie ma 15 nagranych płyt i kilkadziesiąt teledysków.
W tym wszystkim potrafi znaleźć czas dla syna, 14-letniego Michała. Życie na scenie nauczyło ją pokory i wyrobiło silny charakter. To jest w tym świecie podstawa.
Jej dom wypełniają własnoręcznie zrobione ozdoby, potrafi...

Aby przeczytac cały artykuł należy aktywowac dostęp na stronie:
LINK NA STRONĘ !!!




DZIENNIK ZACHODNI - Styczeń 2011

W gazecie została umieszczona częśc biografi Mona Lisy :

Popularna w naszym regionie Mona Lisa to właściwie Renata Niedbał-Witta. Pani Renata z wykształcenia jest... prawnikiem. Swoją karierę artystyczną rozpoczęła z wysokiego C - jako solistka orkiestry radiowej pod dyrekcją Jerzego Miliana w Katowicach.
Ma na swoim koncie takie przeboje jak "Maria Teresa", "Miłość nie jest na jedną noc" czy najnowszy "Chcemy tańczyć, chcemy śpiewać". Śpiewa nie tylko po polsku, ale też po hiszpańsku, włosku, angielsku, a nawet... turecku.




Wywiad z 27 listopada 2010 r.

POLSKA DZIENNIK ZACHODNI / MAGAZYN RODZINNY / :

Dom bez zwierząt? To raczej w rodzinie Renaty Niedbał Witty, dla nas lepiej znanej jako Mona Lisa, niemożliwe!  
 - Odkąd pamiętam zawsze miałam wokół siebie zwierzęta - wspomina piosenkarka. Moi rodzice zaszczepili we mnie miłośc do czworonogów. Kiedy już zamieszkałam w swoim domu, towarzyszyły mi tam dwa wilczury i kotek - opowiada .

Dziś płac wokół domu w Siewierzu, gdzie mieszka piosenkarka, należy do Venus . Jak dodaje właścicielka, jest zupełnie inna od Jej wcześniejszych psów. Venus to półtoraroczny owczarek niemiecki, który tryska energią . 
 Większośc dnia spędza na zabawie i bieganiu. Jednak mimo szkód, jakie powoduje, a
najczęściej niszczy kwiaty w ogrodzie, pani Renata uwielbia swojego pupila. 
  A ciągłe wybaczanie mu tych drobnych przewinień komentuje bardzo krótko:   Ta miłosc do zwierząt jest większa niż wszystko inne ... Venus jest moim najlepszym przyjacielem. 
 Ta przyjazń jest mocniejsza nawet od alergii. Bo, jak dodaje, wraz z synem są uczuleni na sierśc. Dlatego suczka jest królem podwórka, a do domu raczej nie może wchodzic. 
  Venus często wychodzi ze swoją Panią na spacery do lasu. 

 Owczarek niemiecki to rasa, która piosenkarce przypadła do gustu . Uważa , że są jednymi z mądzejszych i bardziej odpornych psów. 
  Na początku wspólnego życia pies zachorował. - Kupiłam ją kiedy miała 3 miesiące i troszeczkę kulała, ale weterynarz powiedział, że to nic takiego- opowiada. - Miesiąc pózniej pies kulał na jedna łapę. Było to straszne !  Miał taki smutek w oczach, a ja chciałam mu za wszelką cenę pomóc - mówi . I w końcu udało się . Pani Renata trafiła na klinikę, w której wyleczono Venus. Jednak to nie koniec przygód. - Kiedyś Venus przepadła prawie na tydzień - wspomina Pani Renata. - Rozwiesiłam informacje po całej okolicy, jedziłam, pytałam. Wszyscy stracili już nadzieję, a ja ciagle wierzyłam , że ją znajdę. Przechodziłam ciężkie chwile. Tylko dzięki pomocy moich sąsiadów i znajomych pies się odnalazł, ale jego stan był fatalny . Powiedziałam sobie wtedy , ze będę robic wszystko, aby nie spotkało go już nic złego -Wspomina.

 --- Katarzyna Domagała



 



Dziennik Zachodni - Kwiecień 2010 .


Mona Lisa :
 Skoro ,, Lista Śląskich Szlagierów " ma tak liczną rzeszę fanów , to taka płyta z przebojami z tej listy na pewno jest potrzebna , a wręcz konieczna . Publiczność TVS , a w
szczególności widzowie tej listy , często mają kilku swoich ulubionych wykonawców i chcą mieć ich piosenki na jednej płycie . Fani , którzy do mnie dzwonią , mówią ,, Fajnie , że pani piosenki znajdują się również na składance TVS PREZENTUJE " . Uważam ten pomysł za trafiony . Płyty z tej serii powinny nadal się ukazywać .



Dziennik Zachodni - Lipiec 2009 .

Z Renatą Niedbał-Witta, czyli Moną Lisą rozmawia Adam Wójcik

Kiedy powstawał materiał na pani najnowszą płytę? Jaki nosi ona tytuł?

Ciężko jest określić, jak długo powstawała płyta. Pomysły rodzą się dosyć długo. Sama piszę teksty, na które duży wpływ mają moje przeżycia, obserwacje życia, są one bardzo osobiste. Na pewno płyta powstawała przez kilka miesięcy. Samo nagrywanie poszło dosyć szybko. Tytuł płyty to "Chcę Ci dać moją miłość".

Kto brał udział przy jej tworzeniu?

Muzykę tym razem napisał dla mnie Bogdan Kisiel i on też wszystko aranżował, nagrywał w
studiu. Na pewno jest to podsumowanie mojej dotychczasowej kariery. Były różne zmiany w moim repertuarze, a ta płyta jest podsumowaniem działalności. Teksty są moje. Wolę śpiewać swoje teksty, ponieważ mam dużo do powiedzenia i lepiej mi się śpiewa o tym, o czym chcę. Jest to bardziej osobiste i publiczność na pewno to dostrzega. Kocham muzykę. Jest to mój zawód, ale przede wszystkim pasja. Jestem bardzo zadowolona z sesji zdjęciowej na tę płytę. Fotografie robiłam u Marcina Łysaka, który razem ze swoją stylistką Alicją Goleniec podszedł do sprawy profesjonalnie. Fani mieli mi czasem za złe, że zdjęcia mam nie za dobre, że nie jestem naturalna, a oni właśnie potrafili wydobyć ze mnie tę naturalność, romantyczność, dziewczęcość.

Kiedy ten krążek będzie dostępny?

Płyta powinna ukazać się w lipcu.


Co jest tematem piosenek?

Na nowej płycie znajdują się różne piosenki - w stylu reggae, samby, disco, pop, a także walc i ballada. Ale te wszystkie utwory spaja charakterystyczna aranżacja, mój głos i osobowość, którą czuć w śpiewanych przeze mnie słowach. Dużo jest piosenek o miłości, choćby tytułowa "Chcę Ci dać moją miłość" czy "Noc w Monte Carlo". Są utwory o lecie: "Nie zbawię świata tego lata", "Na Barbados wyruszamy", piosenka dla nowożeńców "Złote obrączki" oraz utwór dedykowany moim rodzicom. Należałoby jeszcze wspomnieć o przemijaniu i naszej codziennej gonitwie donikąd: "Dogonić czas" Jest też piosenka na pożegnanie: "Do widzenia". Piosenka "O Maryjanno" o dziewczynie, która nie chce wyjść za mąż mimo że ma wielu adoratorów - typowe zachowanie dla dzisiejszych młodych ludzi, i utwory "Tańczyć chcę" i "Sialalala", przy których można tańczyć do upadłego. Moi fani będą mieli w czym wybierać, płyta jest bogata i tekstowo, i muzycznie. Myślę, że będzie to najlepsza moja płyta. Polecam ją wszystkim.

 

Czym różni się ta płyta od poprzednich?

Jest bardzo urozmaicona, to mieszanka różnych stylów muzycznych. Jestem na niej dojrzała wokalnie. Czuję się swobodnie, mój głos jest pewny. Pod tym względem oraz pod kątem technicznym jest to bardzo dobra płyta. Bogdan jest jednym z najlepszych aranżerów i cieszę się, że mogłam z nim współpracować. Na pewno będzie to duże pozytywne zaskoczenie dla moich fanów.

Która to już z kolei płyta? Ile zawiera utworów?

O ile się nie mylę to moja trzynasta płyta, a zawiera aż piętnaście utworów. Trzeba też dodać, że dawno nie wydałam płyty, na której wszystkie piosenki są nowe.

Jakie ma pani plany na wakacje?

Zazwyczaj nie mamy takich prawdziwych wakacji, bo właśnie wtedy przypada sezon, kiedy pracujemy, ale w tym roku już sobie zaplanowałam wakacje, ponieważ mam dziecko i trzeba mu poświęcić czas. Wybieram się nad polskie morze. Wcześniej dużo podróżowałam po świecie, po egzotycznych krajach, a teraz postanowiłam, że zwiedzę Polskę, bo jest bardzo ładnym krajem.

Przy czym najlepiej się pani relaksuje?

Bardzo lubię przyrodę, mieszkam w otoczeniu lasu. Dla mnie największy relaks to spacer po lesie czy po ogrodzie. Moim hobby jest hodowla kwiatów. Lubię też gotować i szyć. Wymyślam stroje, prywatne oraz na scenę i później je szyję. Mam kilka takich prac przy których wypoczywam. Bardzo lubię też czytać książki i mam nawet pomysł, żeby w najbliższym czasie sama napisać jedną.

Jakiej muzyki słucha pani prywatnie, na co dzień?

Bardzo różnej. Słucham i The Rolling Stones i The Beatles. Lubię Annie Lennox i Tinę Turner. Słucham też dużo soulu, zupełnie innej muzyki od tej, którą wykonuję.

Czy Renata Niedbał-Witta jest kobietą zadowoloną z życia?

To bardzo trudne pytanie, ale myślę, że tak. Wiadomo - każdy człowiek boryka się z różnymi problemami, ale muszę powiedzieć, że jestem zadowolona. Najważniejsze że jestem zdrowa, robię to co kocham. Jestem z wykształcenia prawnikiem, ale zawsze chciałam śpiewać, zawsze śpiewałam i cieszę się, że mogę to robić i z tego żyć. Sprawia mi to przyjemność, mam swoich fanów, a największą moją radością w życiu jest mój 12-letni syn - mężczyzna mojego życia - oraz rodzina.


 

Z czego śmieje się Mona Lisa


Renata Niedbał-Witta, znana jako Mona Lisa, z wykształcenia jest prawnikiem, z zawodu – piosenkarką. Rozpoczynała jako solistka w Orkiestrze Rozrywkowej Polskiego Radia w Katowicach pod dyrekcją Jerzego Miliana. Koncertuje w całym kraju i bardzo często poza jego granicami; na Śląsku od wielu lat jest jedną z najpopularniejszych artystek estrady. Ostatnio wydała już 14. swoją płytę pt. „Chce Ci dac moją miłosc”. Gdy Akademia zapytała ją o dowcipy, odpowiedziała: Nigdy nie opowiadam, ale lubię słuchać i śmiać się. Lubię dowcipy, które niosą z sobą jakąś konkretną prawdę, zmuszają do pogodnej refleksji. 

Dziś zamieszczamy trzy z serii Jej ulubionych. 


OPOWIEŚĆ O PRAWDZIWEJ POGODZIE DUCHA

(żart ze wszystkich mi znanych chyba najpiękniejszy)




Część I
Był rok 1936. W pewnym inteligenckim domu zainstalowano telefon, a obok niego pojawiła się książka telefoniczna. Pewnego dnia syn gospodarzy zajrzał do niej, a potem bezmyślnie przeglądając kartki, nagle ożywił się i wykrzyknął:

– Eleonora Zając! Śmieszne!


Wykręcił numer.

– Halo, słucham.

– Czy pani Eleonora Zając? – zapytał.

– Tak, słucham.

– Pif-paf! – wykrzyknął i odłożył słuchawkę.

Za kilka dni zadzwonił jeszcze raz: – Czy pani Eleonora Zając?

– Tak, słucham.

– Pif-paf! – wykrzyknął i odłożył słuchawkę.

I tak od czasu do czasu, a czasem codziennie dręczył biedną panią Eleonorę… aż do wybuchu II wojny światowej.




Część II

Po wojnie, ów dowcipniś mocno już posiwiały siedzi sobie w fotelu i bezmyślnie przegląda dopiero co dostarczoną mu książkę telefoniczną. Nagle ożywia się, promienieje i wykrzykuje: – Eleonora Zając!

Drżącą ręką wykręca numer.

– Tak, słucham.

– Czy pani Eleonora Zając? – pyta.

– Tak, słucham.

– Pif-paf!

– Mój Boże! – odpowiada radośnie kobieta. – To pan żyje?!


POGODA DUCHA


to jest to

Członkowie pewnej ekspedycji przedzierają się przez afrykańską dżunglę. Nagle wychodzą na polanę i dostrzegają białego człowieka przybitego do pnia strzałami.

– Żyje! – wykrzykuje pierwszy.


Podbiegają do niego.

– Nieszczęśnik musi strasznie cierpieć – konstatuje drugi.

– Co, boli pana? – pyta ze współczuciem trzeci. – Boli bardzo?

Na to tamten: – Boli, ale tylko wtedy, gdy się śmieję.


WYJĄTKOWY PACJENT


Na korytarzu, na noszach, przed szpitalną izbą przyjęć leży pacjent i cały czas z uśmiechem na ustach dosyć głośno podśpiewuje. Po godzinie kręcąca się w pobliżu pielęgniarka nie wytrzymuje i mówi:

– I co panu tak wesoło? Uraz kręgosłupa, ręce połamane, tu rentgen nieczynny, lekarza nie ma, a pan się śmieje i jeszcze na dodatek podśpiewuje!

Na to pacjent:


– Bo widzi pani, z uśmiechem na twarzy i piosenką na ustach czekanie mniej się dłuży…



Zagadka Mona Lisy...

Od wieków cały świat uważał, że Mona Lisa to kobieta, która stała się również inspiracją dla wielu wykonawców - również disco polo. Ostatnie odkrycie jednego z włoskich naukowców, iż Gioconda jest mężczyzną, a w dodatku kochankiem autora, Leonarda da Vinci, musi być przeżyciem dla wokalistów śpiewających o tej postaci z obrazu.

Nie mniejsze również dla wokalistki Renaty Niedbał-Witta, która występuje pod pseudonimem Mona Lisa, a niektórzy pamiętają ją z występów w programie "Disco Relax".

Dla piosenkarki nie jest to jednak przeszkoda, a wręcz przeciwnie - jak wyznała "Faktom" z TVN -
w niej samej bowiem jest również "wiele nieodkrytych zagadek".


Link do wywiadu z artystką dla TVN: http://faktytvn.blox.pl/2011/02/04022011-Fakty.html

Kurier Siewierski - 2007

Link :

http://www.siewierz.pl/kurier_pdf/Kurier_Siewierski_Nr_2_6_2007.pdf


 


www.monalisatrona.pl.tl 2009-2017 WSZELKIE PRAWA ZASTRZEZONE !